Miesięczne archiwum: Czerwiec 2021

Czyj sukces, czyja porażka?

Porozumienie górniczych central związkowych z Rządem

Węgiel w Polsce jest gwarancją bezpieczeństwa narodowego i energetycznego. To żadna przesada, kto ma nieskrępowany dostęp do paliwa, ten ma gwarancję suwerenności energetycznej, a tym samym ma zapewniony dostęp do energii elektrycznej np.: w czasie konfliktu, czy kryzysu gospodarczego lub paliwowego. Politycy, obrażając naszą, polaków inteligencję, usiłują Nas przekonać że paliwo (np. do elektrowni jądrowej) kupione u” sąsiada” daje nam większe bezpieczeństwo energetyczne niż własne paliwo, którego mamy na około 600 lat. To zapewnienie jest tak głupie jak polityk, który je wygłosił. Kolejnym absurdem myślowym niedouczonych polityków jest teza, że jest postęp w nauce i za jakiś czas będziemy mieli pod dostatkiem paliwa, np. wodorowego. Nauka w tej dziedzinie na pewno „idzie” szybko do przodu, ale najpierw poczekajmy, jak takie paliwo będzie, wybudujmy elektrownie na to paliwo, później pomyślimy co dalej węglem. Pozwólmy nauce działać i w tym kierunku, aby pomogła gospodarce bardziej racjonalnie wykorzystywać ten skarb jakim niewątpliwie jest węgiel. Na zamykanie kopalni zawsze mamy czas. Wracając do porozumienia, na pewno wygrała zielona religia i jej wyznawcy. Na pewno przegrała swoje bezpieczeństwo i niezależność Polska, czyli my Polacy. Pozornymi wygranymi są górnicy, oczywiście nie wszyscy. Górnicy, niektórzy dostaną odszkodowania, inni pójdą na jeszcze wcześniejszą emeryturę. A co będą robić ich dzieci, wnuki? Podobno powstaną nowe, dobrze płatne miejsca pracy (przerabialiśmy ten proces za AWS i Krzaklewskiego). To najpierw niech powstaną te nowe miejsca pracy, wtedy nie trzeba żadnych programów, ludzie sami wybiorą te lepsze miejsca pracy. Budowa elektrowni jądrowej bez własnego paliwa do tych elektrowni jest skrajną nieodpowiedzialnością polityków.

Paliwo jądrowe jest pod szczególną ”opieką” międzynarodowej organizacji ograniczającej broń jądrową. (Państwa które kontrolują te procesy, same są zainteresowane sprzedażą paliwa jądrowego. Już dziś USA uzależnia pobyt swoich wojsk w Polsce od zgody na śluby homoseksualne, a za brak

możliwości adopcji dzieci przez te pary, odmówią dostaw paliwa do elektrowni jądrowej. Jednak nie mam pretensji do ZZ o to porozumienie, jak długo sami górnicy mają bronić dobra narodowego, w końcu niemal cała Polska zazdrości górnikom „przywilejów” i przymyka oko na marnowanie polskiego bogactwa . Przypomnę nieśmiało, iż ZZ w 2017 roku podpisały porozumienie z rządem o rozwoju polskiego górnictwa węglowego, można było zapytać rząd o to porozumienie, a właściwie o jego realizację. Można było wziąć przykład z naszej kopalni. ZZ z naszej kopalni wykraczając poza zadania wynikające z ustawy o związkach zawodowych nie uległy obiecankom polityków i dwanaście lat temu stanęły na czele pracowników w obronie miejsc pracy, nie uległy „modzie” likwidacji kopalń i mamy swoją uratowaną kopalnie. Mamy miejsca pracy, mamy szansę na pracę w naszej kopalni. Jeszcze Wasze wnuki. Wiem że nie było lekko, że i teraz nie jest, ale jest szansa, jest nadzieja, która umiera ostatnia. Moim zdaniem jest dobrze że na wykazie kopalń nie ma naszej kopalni. My na Silesii zawsze byliśmy niezależni i dobrze na tym wyszli pracownicy. Pamiętacie wielu zdezerterowało do innych kopalń potem prosili o ponowne przyjęcie. Nasza kopalnia niech trwa i daje pracę wielu pokoleniom. Nie wszyscy z pracowników z takim zdaniem się zgodzą,” ale lepszy wróbel w garści niż sto gołębi na dachu”.

Kazimierz Grajcarek

SZCZĘŚĆ BOŻE