KW: „Kadra” zrywa rozmowy, Zarząd kończy konsultacje

2014-01-16

A- A A+

Przedstawiciele kom­pa­nij­nych struk­tur związku zawo­do­wego „Kadra” odrzu­cili w cało­ści pro­jekt pro­gramu restruk­tu­ry­za­cyj­nego dla Kompanii Węglowej SA (KW) na lata 2014–2020. Skutkiem tej decy­zji, kon­sul­ta­cje doty­czące tre­ści doku­mentu zakoń­czyły się bra­kiem poro­zu­mie­nia. O kształ­cie pro­gramu zde­cy­dują — już bez związ­ko­wego udziału — człon­ko­wie Zarządu i Rady Nadzorczej KW.

Zgodnie z wcze­śniej­szymi usta­le­niami, związ­kowcy otrzy­mali dziś do pod­pi­sa­nia pro­jekt poro­zu­mie­nia, który miał uwzględ­niać ele­menty wypra­co­wane pod­czas śro­do­wego mara­tonu nego­cja­cyj­nego. — Nie byli­śmy skłonni do pod­pi­sa­nia tego doku­mentu w for­mie zapro­po­no­wa­nej przez Zarząd, bo z jed­nej strony zna­la­zły się tam rze­czy, któ­rych wczo­raj nie uzgad­nia­li­śmy, z dru­giej — bra­ko­wało kilku spraw, co do któ­rych wczo­raj się poro­zu­mie­li­śmy — mówi lider kom­pa­nij­nej „Solidarności” Jarosław Grzesik. — Ale zebra­li­śmy się, jako pre­zy­dium „Solidarności”, przed wzno­wie­niem kon­sul­ta­cji i uzna­li­śmy, że możemy pod­jąć dys­ku­sję na te tematy, a potem pod­pi­sać poro­zu­mie­nie gwa­ran­tu­jące utrzy­ma­nie miejsc pracy dla tysiąca ludzi zatrud­nio­nych w admi­ni­stra­cji i regu­lu­jące kwe­stię alo­ka­cji pra­cow­ni­ków mię­dzy kopal­niami. Zaskakujący ruch „Kadry” zni­we­czył te plany — wyjaśnia.

Decyzja „Kadry” jest nie­zro­zu­miała, bo jesz­cze wczo­raj zwią­zek ten zga­dzał się z więk­szo­ścią wyne­go­cjo­wa­nych usta­leń.
Reakcją Zarządu na dzi­siej­sze oświad­cze­nie „Kadry” jest for­malne zamknię­cie kon­sul­ta­cji z pomi­nię­ciem pod­pi­sa­nia poro­zu­mie­nia. — Zarząd stwier­dził, że w tej sytu­acji poro­zu­mie­nie nie może być zawarte, bo część wypra­co­wa­nych usta­leń mogła być przy­jęta wyłącz­nie w dro­dze kon­sen­susu — przez wszyst­kie orga­ni­za­cje związ­kowe — o czym sta­nowi Kodeks pracy. Chodziło głów­nie o zawie­sze­nie nie­któ­rych skład­ni­ków wyna­gro­dze­nia — tłu­ma­czy Grzesik. — Zapytałem wtedy, czy nie dałoby się poro­zu­mieć co do ele­men­tów nie wyma­ga­ją­cych zgody wszyst­kich cen­tral, takich jak odstą­pie­nie od zwol­nień wśród pra­cow­ni­ków admi­ni­stra­cji, przy­zna­nie im gwa­ran­cji zatrud­nie­nia na naj­bliż­sze trzy lata i wydłu­że­nie gwa­ran­cji pozo­sta­łym gru­pom pra­cow­ni­czym do roku 2020, odstą­pie­nie od łącze­nia admi­ni­stra­cyj­nego kopalń czy rezy­gna­cja ze sprze­daży kom­pa­nij­nych zakła­dów, na co usły­sza­łem odpo­wiedź, że bez zawie­sze­nia czę­ści skład­ni­ków wyna­gro­dze­nia Zarząd niczego nie może zagwa­ran­to­wać — rela­cjo­nuje przewodniczący.

Nikt nie jest w sta­nie prze­wi­dzieć, czy osta­teczna wer­sja pro­jektu pro­gramu restruk­tu­ry­za­cyj­nego będzie zawie­rać jakie­kol­wiek wnio­ski wyni­ka­jące z pół­to­ra­mie­sięcz­nych kon­sul­ta­cji.
– Jeśli wsz­częty zosta­nie pro­ces zwal­nia­nia pra­cow­ni­ków admi­ni­stra­cji, pro­po­nuję zwró­cić się do związ­kow­ców z „Kadry” o wska­za­nie, kto ma zostać zwol­niony — iro­ni­zuje Grzesik.
Zgodnie ze zmo­dy­fi­ko­wa­nym har­mo­no­gra­mem prac nad pro­gra­mem, decy­zje Zarządu i Rady Nadzorczej co do final­nego kształtu doku­mentu mają zapaść pod koniec stycznia.

Materiał pocho­dzi ze strony www.solidarnoscgornicza.org.pl