Oburzeni związkowcy przerwali rozmowy

2015-01-12

A- A A+

Rozmowy gór­ni­czych związ­kow­ców z rzą­dem Ewy Kopacz osta­tecz­nie zerwane. W ponie­dzia­łek (12 stycz­nia) zgod­nie z wcze­śniej­szymi zapo­wie­dziami, w całym regio­nie śląsko-dąbrowskim roz­pocz­nie się zapla­no­wana wcze­śniej akcja protestacyjno-strajkowa. Wzburzeni związ­kowcy opu­ścili salę obrad. Twierdzą, że byli obrzu­cani inwek­ty­wami przez repre­zen­tan­tów strony rządowej.

Skandal!”, „zło­dzieje!” — mię­dzy innymi takie okrzyki można było usły­szeć, gdy związ­kowcy opusz­czali salę, w któ­rej pro­wa­dzono roz­mowy. Według nich jeden z przed­sta­wi­cieli strony rzą­do­wej, wice­mi­ni­ster Jakub Jaworowski, nazwał ich poczy­na­nia „paja­co­wa­niem”. Wtedy zde­cy­do­wali się na prze­rwa­nie rozmów.

Nie wia­domo, czy i kiedy roz­mowy zostaną wzno­wione. Związkowcy mówili, że doma­gają się prze­pro­sin i przed­sta­wie­nia real­nych pro­po­zy­cji doty­czą­cych naprawy spółki. Powtórzyli, że rząd jest zain­te­re­so­wany jedy­nie likwi­da­cją kopalń, a nie naprawą branży.
Negocjacje toczyły się od soboty. Rozmowy zostały jed­nak wczo­raj prze­rwane, bo związ­kowcy uznali, że repre­zen­tanci rządu nie mieli peł­no­moc­nictw do pod­pi­sa­nia poro­zu­mie­nia w jego imie­niu. Po otrzy­ma­niu zapew­nie­nia, że dele­ga­cja ma upo­waż­nie­nie do zawie­ra­nia zobo­wią­zań w imie­niu rządu, związ­kowcy zgo­dzili się zasiąść ponow­nie do roz­mów.
Dziś jed­nak nie doszło do ocze­ki­wa­nego prze­łomu. Według infor­ma­cji od związ­kow­ców, dotych­czas roz­ma­wiano na temat jed­nej z czte­rech kopalń, które rząd zamie­rza zli­kwi­do­wać. Podczas nego­cja­cji padła pro­po­zy­cja, by tra­fiła ona do spółki Tauron. Żadne usta­le­nia nie zapa­dły — zazna­czają uczest­nicy spotkania.

- Jest o tyle lepiej niż wczo­raj, że wymie­ni­li­śmy parę zdań. Chcemy kom­plek­sowo zała­twić sprawę doty­czącą wszyst­kich kopalń KW, łącz­nie z tymi, które są dobre. Oczekujemyprogramu napraw­czego dla całej Kompanii — mówił dziś szef Związku Zawodowego Górników w Polsce Dariusz Potyrała.

Rząd zapo­wie­dział w środę, że w ramach planu napraw­czego KW zamie­rza zli­kwi­do­wać kopal­nie: Brzeszcze w miej­sco­wo­ści o tej nazwie, Bobrek-Centrum w Bytomiu, Sośnica-Makoszowy w Gliwicach i Zabrzu oraz Pokój w Rudzie Ślą­skiej. Przeciwko pla­nom rządu w zakła­dach tych pro­te­stuje w nie­dzielę według służb woje­wody około tysiąca, a według związ­ków — około dwóch tysięcy pracowników.

Delegacja z udzia­łem z udzia­łem peł­no­moc­nika rządu ds. restruk­tu­ry­za­cji gór­nic­twa Wojciecha Kowalczyka przed sobot­nim spo­tka­niem z gór­ni­czymi związ­kami roz­ma­wiała ze ślą­skimi posłami oraz przed­sta­wi­cie­lami samo­rzą­dów z woje­wództw ślą­skiego i mało­pol­skiego. Prezydenci Gliwic, Bytomia, Rudy Ślą­skiej i Zabrza, na tere­nie któ­rych dzia­łają kopal­nie wska­zane przez rząd do likwi­da­cji — choć naprawę KW uwa­żają za konieczną — nie zga­dzają się ze spo­so­bem, w jaki ten pro­ces chce prze­pro­wa­dzić rząd.

Na ponie­dzia­łek w całym regio­nie śląsko-dąbrowskim zapla­no­wano akcję protestacyjno-strajkową. Związkowcy na razie nie chcą zdra­dzać szcze­gó­łów. Zapowiadają jedy­nie eska­la­cję pro­te­stu i nie wyklu­czają przy­łą­cze­nia się do niego także zakła­dów z innych branż. — Będzie to demon­stra­cja soli­dar­no­ści z gór­ni­kami z zakła­dów, które rząd chciałby zli­kwi­do­wać — powie­dział jeszcz­cze przed nie­dziel­nymi roz­mo­wami szef związku Sierpień 80 Bogusław Ziętek.

Rząd zapew­nia, że w przy­padku reali­za­cji planu napraw­czego KW reduk­cja zatrud­nie­nia dotknie mak­sy­mal­nie ok. 3 tys. osób, które zostaną objęte pro­gra­mami osło­no­wymi. W prze­ciw­nym razie spółce grozi upa­dłość, w wyniku któ­rej pracę straci aż 49 tys. osób — ostrzega resort gospodarki.

Według przy­ję­tego w środę przez rząd planu dla KW moż­li­wo­ści dofi­nan­so­wa­nia tej spółki wyczer­pały się i bez restruk­tu­ry­za­cji upad­nie ona w ciągu mie­siąca. Wśród roz­wią­zań wska­zano likwi­da­cję czte­rech kopalń KW, prze­nie­sie­nie 6 tys. osób do innych zakła­dów i osłony dla zwal­nia­nych — kosz­tem ok. 2,3 mld zł.

Plan napraw­czy dla KW zakłada sprze­daż nowej zawią­za­nej przez Węglokoks spółce celo­wej 9 z 14 kopalń Kompanii. Z pozo­sta­łych jedną ma kupić Węglokoks (Piekary), a kolejne cztery mają być zli­kwi­do­wane przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń (SRK).

Według zarządu KW, dal­sze wydo­by­cie w czte­rech kopal­niach, które zostaną prze­nie­sione do SRK jest eko­no­micz­nie nie­uza­sad­nione. W 2014 roku zakłady te przy­nio­sły w sumie 821 mln zł strat.