Platforma Oburzonych” w Sali BHP

2013-03-17

A- A A+
Platrofma-oburzonych4

(16.03.2013) Przedstawiciele ok. 100 orga­ni­za­cji, sto­wa­rzy­szeń i związ­ków zawo­do­wych poja­wili się w połu­dnie w Sali BHP w Gdańsku. W sumie to ok. 350 osób.

Nie zabra­kło rów­nież dele­ga­cji z regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność” z przed­sta­wi­cie­lami PG SILESIA Dariuszem Dudkiem i Zdzisławem Pyką.

Tylko w ubie­głym roku oby­wa­tele pod róż­nymi ini­cja­ty­wami zebrali ponad 4,5 mln pod­pi­sów, które albo nie zostały wzięte pod uwagę, albo po pierw­szym czy­ta­niu tra­fiły do sej­mo­wej zamra­żarki. „Platforma obu­rzo­nych” to spo­tka­nie róż­nych śro­do­wisk, sto­wa­rzy­szeń i ini­cja­tyw oby­wa­tel­skich, któ­rych aktyw­ność została zigno­ro­wana przez polityków.

- Te orga­ni­za­cje powstały dla­tego, że maja kon­kretne pro­blemy z obecną wła­dzą – powie­dział, otwie­ra­jąc spo­tka­nie, Piotr Duda, prze­wod­ni­czący NSZZ „Solidarność”. — Spotkaliśmy się, by poroz­ma­wiać o tych pro­ble­mach, jak im zara­dzić w naszej kocha­nej ojczyź­nie. Cieszę się, że histo­ryczna sala BHP znowu żyje — dodał.

Lekarze, Zmieleni i Dzielny tata

Wśród sto­wa­rzy­szeń i orga­ni­za­cji, które zje­chały z całej Polski, poja­wiły się m.in. takie ini­cja­tywy jak Zmieleni.pl (gdzie jed­nym z lide­rów jest Paweł Kukiz), OPZZ, Forum Związków Zawodowych, Nie dla ACTA, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy czy Dzielny tata.

Spotkanie w Sali BHP roz­po­częło odśpie­wa­nie hymnu pań­stwo­wego, a pierw­szą część uczest­nicy poświę­cili na pre­zen­ta­cję swo­ich orga­ni­za­cji i tego, o co walczą.

- Chcemy, by spo­łe­czeń­stwo miało prawo do demo­kra­cji na co dzień, a nie raz na 4 lata, kiedy wrzuca się kartkę do urny – zazna­czył Jan Guz z OPZZ.

W podob­nym tonie wypo­wia­dał się Krzysztof Bukiel z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. — Walczymy o dobry, spra­wie­dliwy i przy­ja­zny sys­tem opieki zdro­wot­nej, ta klasa poli­tyczna nie naprawi służby zdro­wia, ta jak prze­my­słu, bo prze­stali słu­chać ludzi – powie­dział. – Obywatele nie mają szans na wpro­wa­dza­nie zmian. Trzeba wpro­wa­dzić jed­no­man­da­towe okręgi wybor­cze, a potem zabrać się za naprawę poszcze­gól­nych dzie­dzin – dodał.

Od lat ta sama kreskówka

Pierwszą część spo­tka­nia pod­su­mo­wali Piotr Duda i Paweł Kukiz.

- Nasz kraj to nie „zie­lona wyspa”, tu dzieje się krzywda, a rzą­dzący tego nie zauwa­żają. Dialog spo­łeczny leży w gru­zach – mówił prze­wod­ni­czący Komisji Krajowej. – W 2012 roku oby­wa­tele uzbie­rali w sumie nie­mal 5 mln mln pod­pi­sów i nic, rzą­dzący wie­dzą lepiej, co dla nas będzie lep­sze. — My dążymy do dia­logu w Polsce, a nie do kon­fron­ta­cji, ale jeżeli nie ma przy stole nego­cja­cji dru­giej strony do dia­logu, to trzeba sobie tę drugą stronę poszu­kać, albo zmie­nić i do tego musimy dążyć – argu­men­to­wał Duda.

Duda zwró­cił też uwagę na bie­żące pro­blemy Polaków, które pod­nosi „Solidarność”, takie jak m.in. umowy śmie­ciowe czy nie­bez­pieczne zmiany w kodek­sie pracy.

W cha­rak­te­ry­styczny dla sie­bie spo­sób sytu­ację pod­su­mo­wał też Paweł Kukiz. — Od lat Polacy oglą­dają w mediach jedną i tę samą kre­skówkę: jak Kaczor z Donaldem łapią się za dzioby – powie­dział. — Nam wszyst­kim każą to oglą­dać i jesz­cze za to płacić.

Referendum dla obywateli

W dru­giej czę­ści spo­tka­nia wystą­pili m.in. eks­perci od jed­no­man­da­to­wych okrę­gów wybor­czych oraz dr hab. Marcin Zieleniecki, praw­nik „S”, który poru­szył temat ustawy o refe­ren­dum. O ini­cja­ty­wie w tej spra­wie mówił też Piotr Duda pod koniec spo­tka­nia, ape­lu­jąc do uczestników:

– Zapraszam was do współ­pracy, nie roz­wią­żemy dziś czy jutro naszych pro­ble­mów, ale możemy przy­wró­cić część demo­kra­cji poprzez dąże­nie do zmiany prze­pi­sów o refe­ren­dum – zapewniał.

Na koniec odczy­tano prze­sła­nie ze spo­tka­nia, które, po kore­spon­den­cyj­nych kon­sul­ta­cjach ze sto­wa­rzy­sze­niami i orga­ni­za­cjami, ma zostać skie­ro­wane do Prezydenta RP. Treść prze­sła­nia poniżej:

Gdańsk, Sala BHP

Przesłanie 16 marca

Miniony rok 2012 można z całą pew­no­ścią nazwać rokiem ini­cja­tyw oby­wa­tel­skich. Pod wnio­skami usta­wo­daw­czymi i refe­ren­dal­nymi różne orga­ni­za­cje aktyw­nych oby­wa­teli zebrały bli­sko 5 mln pod­pi­sów. To wyma­gało wiel­kiego spo­łecz­nego zaan­ga­żo­wa­nia i wysiłku, i prze­czy tezie, że my, Polacy, nie jeste­śmy spo­łe­czeń­stwem obywatelskim.

Niestety! Decyzją par­tii poli­tycz­nych i wła­dzy wyko­naw­czej, wszyst­kie nasze ini­cja­tywy spo­tkał podobny los. Zostały zigno­ro­wane, wyrzu­cone do kosza, lub zale­gają w tzw. sej­mo­wej zamrażarce.

My: orga­ni­za­cje spo­łeczne, fun­da­cje, sto­wa­rzy­sze­nia, związki zawo­dowe, ini­cja­tywy oby­wa­tel­skie — zebrani w histo­rycz­nej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, jeste­śmy obu­rzeni taką igno­ran­cją wła­dzy, która zamiast słu­żyć oby­wa­te­lom, pil­nuje swo­ich par­ty­ku­lar­nych inte­re­sów. Tym samym zgod­nie stwier­dzamy, że pol­ski sys­tem nie gwa­ran­tuje nam pełni kon­sty­tu­cyj­nych praw, wyni­ka­ją­cych z moż­li­wo­ści spra­wo­wa­nia wła­dzy w dro­dze demo­kra­cji bezpośredniej.

W spo­sób szcze­gólny ogra­ni­czone jest kon­sty­tu­cyjne prawo oby­wa­teli do wypo­wia­da­nia się dro­dze refe­ren­dum w naj­waż­niej­szych spra­wach pań­stwa, takich jak np. wydłu­że­nie wieku eme­ry­tal­nego, czy zmiana ordy­na­cji wybor­czej na rzecz jed­no­man­da­to­wych okrę­gów wyborczych.

W pol­skim pra­wie zebra­nie pod­pi­sów przez oby­wa­teli i zło­że­nie sku­tecz­nego wnio­sku o roz­pi­sa­nie ogól­no­kra­jo­wego refe­ren­dum nie skut­kuje jego prze­pro­wa­dze­niem. Bowiem to, czy refe­ren­dum się odbę­dzie zależy od decy­zji parlamentu.

Jedyną sku­teczną drogą do zmiany tego stanu rze­czy jest zmiana Konstytucji w zakre­sie prze­pi­sów o refe­ren­dum. Konieczna jest zmiana powo­du­jąca obli­ga­to­ryj­ność prze­pro­wa­dze­nia refe­ren­dum po speł­nie­niu warun­ków skut­ku­ją­cych zło­że­niem wniosku.

Znając sta­no­wi­sko wszyst­kich par­la­men­tar­nych par­tii poli­tycz­nych (PO, PiS, RP, PSL, SLD, SP) trzeba uznać, że droga par­la­men­tarna nie daje nadziej na jej sku­tecz­ność. Nie mamy zaufa­nia do par­tyj­niac­twa i dla­tego sami nie zamie­rzamy powo­ły­wać kolej­nej partii.

Dlatego my pod­pi­sani poni­żej, przed­sta­wi­ciele ponad 100 orga­ni­za­cji spo­łecz­nych, fun­da­cji, sto­wa­rzy­szeń, związ­ków zawo­do­wych i ini­cja­tyw oby­wa­tel­skich, zwra­camy się do Prezydenta RP z ape­lem i wnio­skiem o wsz­czę­cie pro­ce­dury zmiany Konstytucji w zakre­sie prze­pi­sów o ogól­no­kra­jo­wym refe­ren­dum, które umoż­liwi oby­wa­te­lom decy­do­wa­nie w tak klu­czo­wych spra­wach jak wiek eme­ry­talny, ordy­na­cja wybor­cza, finan­so­wa­nie par­tii poli­tycz­nych, ilość posłów, czy ist­nie­nie senatu.

Zwracamy uwagę, że już dzi­siaj Prezydent RP jest ini­cja­to­rem zmian na rzecz refe­ren­dów lokal­nych, korzyst­nych dla małych spo­łecz­no­ści lokal­nych. Zmiany te są nie­wy­star­cza­jące, ale idą w dobrym kie­runku. Teraz czas na takie same fun­da­men­talne zmiany w inte­re­sie wszyst­kich obywateli.

Jednoznacznie stwier­dzamy, że celem naszego dzia­ła­nia nie jest two­rze­nie jakie­go­kol­wiek bytu partyjno-politycznego, ale wyłącz­nie wspólne dzia­ła­nie na rzecz przy­wró­ce­nia spo­łe­czeń­stwu prawa bez­po­śred­niego decy­do­wa­nia o naj­waż­niej­szych spra­wach pań­stwa. Jesteśmy zde­ter­mi­no­wani i zde­cy­do­wani dążyć do tego celu bez względu na czas i dzia­ła­nia jakie będziemy musieli pod­jąć, korzy­sta­jąc z wszel­kich dostęp­nych w demo­kra­tycz­nym pań­stwie środków.

Same par­tie nie są wystar­cza­jące. Dlatego naszym zda­niem par­tie powinny podzie­lić się z oby­wa­te­lami wła­dzą i odpo­wie­dzial­no­ścią za Polskę. Nasze postu­laty wycho­dzą ponad wąskie grupy inte­resu: par­tyjne, związ­kowe, biz­ne­sowe czy medialne. Uważamy, że ponad podzia­łami jeste­śmy w sta­nie dzia­łać razem dla dobra kraju, nas samych i naszych dzieci.

 

Materiał pocho­dzi ze strony http://www.solidarnosc.org.pl/

 

[nggal­lery id=22]