Polska na czele państw naruszających unijne prawo

2013-11-07

A- A A+
flaga unii

Sejmowa Komisja Ustawodawcza nie podziela opi­nii, że pod­wyż­sze­nie wieku eme­ry­tal­nego jest zgodne z kon­sty­tu­cją. Pani mar­sza­łek ma do wyboru albo pod­pi­sać to sta­no­wi­sko, albo cze­kać na zmianę opi­nii Komisji Ustawodawczej – mówi prof. Marcin Zieleniecki, główny eks­pert Biura Eksperckiego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność w roz­mo­wie z Barbarą Madajczyk-Krasowską.

NSZZ Solidarność zaskar­żyła do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o ela­stycz­nym cza­sie pracy. Który z prze­pi­sów jest niekonstytucyjny?

Kwestionujemy arty­kuł 150, para­graf 3, punkt 2. kodeksu pracy, który mówi o zdol­no­ści poza­związ­ko­wej repre­zen­ta­cji pra­cow­ni­ków do zawie­ra­nia poro­zu­mień prze­wi­du­ją­cych prze­dłu­że­nie okresu roz­li­cze­nio­wego czasu pracy mak­sy­mal­nie do dwu­na­stu miesięcy.

Tylko jeden zapis?

Generalnie uwa­żamy, że nie­które posta­no­wie­nia ustawy wpro­wa­dza­ją­cej ela­styczny czas pracy są nie­zgodne z pra­wem unij­nym i mię­dzy­na­ro­do­wym pra­wem pracy. Jeżeli cho­dzi o prawo unijne to mamy zastrze­że­nia doty­czące zgod­no­ści tej ustawy z dyrek­tywą w spra­wie nie­któ­rych aspek­tów czasu pracy. Krótko mówiąc cho­dzi o nad­mier­nie sze­roką moż­li­wość wydłu­ża­nia okresu roz­li­cze­nio­wego czasu pracy do 12 mie­sięcy. Dyrektywa jako zasadę przyj­muje okres roz­li­cze­niowy czteromiesięczny.

Dopuszcza jed­nak wydłu­że­nie czasu pracy.

– W nie­któ­rych przy­pad­kach do sze­ściu 6 mie­sięcy, ale doty­czy to ści­śle okre­ślo­nych kate­go­rii pra­cow­ni­ków oraz wyjąt­kowo do 12 mie­sięcy. My przyj­mu­jemy, że te ogra­ni­cze­nia powinny rów­nież mieć zasto­so­wa­nie do wydłu­że­nia okresu roz­li­cze­nio­wego do 12 mie­sięcy. Problem w tym, że według naszych pro­ce­dur kra­jo­wych nie jeste­śmy w sta­nie zakwe­stio­no­wać zgod­no­ści tego roz­wią­za­nia z dyrek­tywą unijną. Polski Trybunał Konstytucyjny nie ma kom­pe­ten­cji, by roz­pa­try­wać skargi doty­czące nie­zgod­no­ści ustawy z pra­wem wspólnotowym.

Solidarność odwoła się do Komisji Europejskiej?

– Mamy zamiar przy­go­to­wać taką skargę, w któ­rej wska­żemy nie­zgod­ność z pra­wem unij­nym. Komisja Europejska ma wewnętrzne pro­ce­dury pocią­ga­nia państw do odpo­wie­dzial­no­ści za nie­re­spek­to­wa­nie prawa wspól­no­to­wego. Nota bene nie­dawno uka­zał się jej raport na temat państw, które nie reali­zują prawa unij­nego. Najwięcej zarzu­tów nie­re­ali­zo­wa­nia prawa unij­nego mają Włochy, Polska jest na dru­gim miejscu.

Wróćmy do skargi w Trybunale Konstytucyjnym.

We wnio­sku zarzu­camy prze­pi­sowi, o któ­rym wspo­mi­na­łem, naru­sze­nie wyma­gań zawar­tych w kon­wen­cji Międzynarodowej Organizacji Pracy nr 135, która doty­czy przy­zna­nia pew­nych uła­twień oso­bom, które repre­zen­tują pra­cow­ni­ków. Ta kon­wen­cja wymaga przy­zna­nia rów­nież poza­związ­ko­wym przed­sta­wi­cie­lom pra­cow­ni­ków pew­nej ochrony, aby mogli oni w spo­sób nie­za­leżny od pra­co­dawcy reali­zo­wać swoje obo­wiązki. Tymczasem ustawa uela­stycz­nia­jąca czas pracy przy­znaje kom­pe­ten­cje do zawie­ra­nia poro­zu­mień o prze­dłu­że­niu okresu roz­li­cze­nio­wego czasu pracy do 12 mie­sięcy, ale nic wię­cej tym przed­sta­wi­cie­lom pra­cow­ni­kom nie daje. Nie mają żad­nej ochrony, żad­nych uła­twień. Naszym zda­niem pod­waża to auten­tycz­ność tego typu porozumień.

Materiał pocho­dzi ze strony: http://www.solidarnosc.org.pl/
Cały arty­kuł w naj­now­szym nume­rze „Tygodnika Solidarność” (45/2013)